Męcina to dobrze
zagospodarowana wieś leżąca w dolinie rzeki Smolnik. Nie rzucam słów na wiatr.
Naprawdę. Mamy tutaj fermę ( głęboki oddech ) strusi. Tak - nie mrówek czy pawi
- ale strusi. Położona jest na wysokości od 340 do 400 m n.p.m. W centrum
znajduje się duża i nowoczesna szkoła, dom nauczyciela, dom strażaka i sklepy.
Ale to nic w porównaniu z tym, co zaraz przeczytasz. Otóż, człowiek w tych
stronach żył już w epoce neolitu, o czym świadczą znaleziska archeologiczne.
Pierwsza pisana wzmianka o Męcinie pochodzi jednak dopiero z 1326 r.
Była to wieś rycerska należąca w szesnastym i siedemnastym wieku do znanej w
całej Sądecczyźnie rodziny Krzeszów - zagorzałych propagatorów arianizmu. Dwaj
przedstawiciele tego rodu: Stanisław i Sebastian wypędzili z Męciny katolickiego
proboszcza, a kościół parafialny zamienili na zbór ariański, który tu istniał do
1604 r.
Wieś wiele ucierpiała w
wyniku toczonych podczas Pierwszej Wojny Światowej walk. W czasie Drugiej Wojny
Światowej, w styczniu 1941 r. partyzanci wysadzili w powietrze hitlerowski
pociąg wojskowy. W odwet Niemcy powiesili na słupach telegraficznych bądź też
rozstrzelali 28 Polaków. Na miejscu zbrodni, w pobliżu stacji PKP, stoi
pamiątkowy krzyż. Szczegóły tych wydarzeń zostaną opisane w następnych
relacjach.